Przyjeżdżając od zachodu nad Jezioro Genezaret, już z daleka w dole można zobaczyć niebieskawo połyskującą taflę wody. Akwen kształtem przypomina harfę ( po hebrajsku kinnor to właśnie harfa) stąd wzięła się jego druga nazwa Kinneret. Dla chrześcijanina widok tych okolic jest wzruszający z uwagi na Pana Jezusa, który spędził tu większość z trzech lat swojej publicznej działalności. Jadąc wokół jeziora spotyka się krzewy bajecznie kolorowych kwiatów oraz uprawy bananów, cytryn, daktyli, awokado i mango. Do każdego drzewa woda doprowadzana jest plastikowymi rurkami. Wszędzie widać trud włożonej pracy przy uprawianiu plantacji.
Korazim, to pierwsza miejscowość, którą zwiedzałem. Warta obejrzenia jest tu czarna synagoga pośród bazaltowych ruin. Wokół niej sterty czarnych kamieni tworzą specyficzny nastrój tego miejsca. Aktywne życie religijne toczyło się tutaj jeszcze przez około trzysta lat po Chrystusie. Pan Jezus nie miał pochlebnej opinii na temat Korazim "Wtedy począł czynić wyrzuty miastom, w których najwięcej Jego cudów się dokonało, że się nie nawróciły. Biada tobie, Korozain! Biada tobie, Betsaido! Bo gdyby w Tyrze i Sydonie działy się cuda, które u was się dokonały, już dawno w worze i w popiele by się nawróciły. Toteż powiadam wam: Tyrowi i Sydonowi lżej będzie w dzień sądu niż wam." (Mt 11,20-22)BT
Kafarnaum, to wieś gdzie mieszkał Jezus i dwaj jego uczniowie. Do ruin domu Piotra wiedzie droga pośród palm. Ostatnio uczeni uznali, że taki budynek musiał należeć do bogatego człowieka. W ten sposób podważyli opinię, że Piotr był biednym rybakiem. Obok w nieco lepszym stanie znajduje się synagoga. Możliwe, że jej fundamenty pamiętają czasy Chrystusa. Dzisiaj jest tu upalnie i tłoczno. W cieniu pobliskich drzew jakiś amerykański pastor głosi kazanie na temat dobroci setnika, który ufundował kiedyś w Kafarnaum synagogę dla Żydów.
"Gdy Jezus dokończył wszystkich tych mów do ludu, który się przysłuchiwał, wszedł do Kafarnaum. Sługa pewnego setnika, szczególnie przez niego ceniony, chorował i bliski był śmierci. Skoro setnik posłyszał o Jezusie, wysłał do Niego starszyznę żydowską z prośbą, żeby przyszedł i uzdrowił mu sługę. Ci zjawili się u Jezusa i prosili Go usilnie: Godzien jest, żebyś mu to wyświadczył - mówili - miłuje bowiem nasz naród i sam zbudował nam synagogę." (Łk 7,1-5)
Jedną z atrakcji turystycznych w Kafarnaum jest tzw. ryba św. Piotra. W pobliskiej restauracji podają ten specjał, którym okazuje się być biała tilapia pieczona na oleju.
Muzeum obecności człowieka w Galilei
Będąc w tym muzeum spotkałem człowieka z pobliskiego kibucu, który odkopał łódź z czasów Chrystusa. Opowiadał z przejęciem, jak to najpierw miał sen o znalezisku a później rozpoczął poszukiwania i odkopał z mułu szkielet antycznej łodzi. Obecnie łódkę tę można obejrzeć w specjalnym basenie. Ma kilka metrów długości i jest dość obszerna. Myślę, że bez trudu mogłaby pomieścić uczniów Jezusa. Nie dziwię się im, że byli przestraszeni kiedy woda zaczęła się wlewać do wewnątrz w czasie burzy. Mój znajomy, Żyd sugeruje, że wie o której godzinie mogła rozszaleć się burza opisana w ewangelii. Według niego musiało to być popołudniu. Zwykle bowiem około godziny 14 zrywa się wiatr na jeziorze - stąd wspomniana sugestia.
Góra Błogosławieństw
W pobliżu Kafarnaum wznosi się niewielka góra. Według tradycji Jezus miał wygłosić tutaj jedno ze swoich najsłynniejszych kazań. ( Mt 5, 1-11 )
"Jezus, widząc tłumy, wyszedł na górę. A gdy usiadł, przystąpili do Niego Jego uczniowie. Wtedy otworzył swoje usta i nauczał ich tymi słowami: Błogosławieni ubodzy w duchu, albowiem do nich należy królestwo niebieskie. Błogosławieni, którzy się smucą, albowiem oni będą pocieszeni. Błogosławieni cisi, albowiem oni na własność posiądą ziemię. Błogosławieni, którzy łakną i pragną sprawiedliwości, albowiem oni będą nasyceni. Błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią. Błogosławieni czystego serca, albowiem oni Boga oglądać będą.
Błogosławieni, którzy wprowadzają pokój, albowiem oni będą nazwani synami Bożymi. Błogosławieni, którzy cierpią prześladowanie dla sprawiedliwości, albowiem do nich należy królestwo niebieskie. Błogosławieni jesteście, gdy /ludzie/ wam urągają i prześladują was, i gdy z mego powodu mówią kłamliwie wszystko złe na was".
Stojąc na górze można oglądać wspaniały widok jeziora i pobliskich plantacji owoców cytrusowych. W czasach Jezusa na stoku tego wzgórza zasiadł wielotysięczny tłum, aby słuchać nauk Pana. Jest to jedno z piękniejszych miejsc w Ziemi Świętej. Warto otworzyć tutaj Ewangelię Mateusza i przeczytać Kazanie na Górze. Panujący wokoło spokój sprzyja osobistym refleksjom.
Tabgha słynie z przepięknych mozaikowych posadzek, które znajdują się w Kościele Rozmnożenia Chleba. Jedna z nich przedstawia kosz z chlebem i dwie ryby po bokach. Według tradycji w tym miejscu Chrystus dokonał cudu rozmnożenia chleba i ryb. "A On, odpowiadając, rzekł im: Dajcie wy im jeść. I powiedzieli mu: Czy mamy pójść i kupić chleba za dwieście denarów i dać im jeść? A On rzekł do nich: Ile macie chlebów? Idźcie i zobaczcie. A oni, dowiedziawszy się, powiedzieli: Pięć i dwie ryby. I nakazał im posadzić wszystkich grupami na zielonej trawie. Usiedli więc w grupach, po stu i po pięćdziesięciu. A On wziął owe pięć chlebów i dwie ryby, spojrzał w niebo, pobłogosławił, łamał chleby i dawał uczniom, aby kładli przed nimi; i owe dwie ryby rozdzielił między wszystkich. I jedli wszyscy, i nasycili się, zebrali pełnych dwanaście koszów okruszyn i nieco z ryb. A było tych, którzy jedli chleby, pięć tysięcy mężów". (Mk 6,37- 44)
Nad brzegiem jeziora stoi inny kościół, od którego prowadzą schody wprost do wody. W tym miejscu Jezus ukazał się uczniom po swoim zmartwychwstaniu. To gdzieś tutaj Pan zadał Piotrowi pytanie: czy miłujesz mnie ? Z pewnością Morze Tyberiadzkie dzisiaj szumi podobnie jak 2000 lat temu i ciągle pytanie Chrystusa brzmi podobnie: czy miłujesz mnie ?
Kursi
Po przeciwległej stronie jeziora leży Kursi, gdzie można obejrzeć wykopaliska archeologiczne z czasów bizantyjskich. Cały teren jest malowniczo otoczony tropikalną roślinnością. Dla znękanego upałem turysty jest to znakomite miejsce na odpoczynek. Według tradycji z pobliskiego wzgórza do jeziora rzuciły się świnie, w które Jezus pozwolił wejść demonom.
"A było tam duże stado świń, pasące się na górze. I prosiły go, aby im pozwolił w nie wejść. I pozwolił im. Gdy demony wyszły z tego człowieka i weszły w świnie, rzuciło się całe stado z urwiska do jeziora i utonęło." (Łk 8,32-33)
Jadąc dalej na południe warto zobaczyć Yardenit. Tutaj Jan Chrzciciel miał ochrzcić Pana Jezusa.
"Wtedy przyszedł Jezus z Galilei nad Jordan, do Jana, aby się dać ochrzcić przez niego. Ale Jan odmawiał mu, mówiąc: Ja potrzebuję chrztu od ciebie, a ty przychodzisz do mnie? A Jezus, odpowiadając, rzekł do niego: Ustąp teraz, albowiem godzi się nam wypełnić wszelką sprawiedliwość. Tedy mu ustąpił. A gdy Jezus został ochrzczony, wnet wystąpił z wody, i oto otworzyły się niebiosa, i ujrzał Ducha Bożego, który zstąpił w postaci gołębicy i spoczął na nim. I oto rozległ się głos z nieba: Ten jest Syn mój umiłowany, którego sobie upodobałem." (Mt 3,13-15)
Stromo opadający brzeg Jordanu został tutaj wybetonowany z myślą o przybywających ochrzcić się pielgrzymach. Rzeka koloru zielonego, otoczona bujną roślinnością tworzy niepowtarzalny klimat tego miejsca. Ciepła woda i pływające w niej mnóstwo ryb dodaje uroku temu pięknemu zakątkowi.
Dużą atrakcją Jeziora Galilejskiego są wycieczkowe stateczki, pływające na trasie En Gev - Tyberiada. Jest także możliwość popłynięcia nimi do Kafarnaum.
Aby zamknąć 55 kilometrową pętlę wokół jeziora trzeba pojechać na północ w stronę znanej z gorących źródeł i drogich plaż Tyberiady. Po drodze mija się Migdal, skąd pochodziła Maria Magdalena.