JEROZOLIMA

Jeżeli ktoś nie zna historii Izraela to polecam rozpocząć zwiedzanie od Muzeum Historii Jerozolimy, które mieści się w Cytadeli tuż obok Bramy Jaffy. Przyglądając się tam makietom i zgromadzonym eksponatom można w przystępny sposób zapoznać się z historią miasta i państwa. Warto wiedzieć, że Jerozolima w swojej przeszłość była burzona bodaj 23 razy. Aby zobaczyć ruiny miasta z okresu panowania Heroda trzeba zejść kilka metrów pod ziemię. Najlepiej widać to w Muzeum Wohla, gdzie zachował się nawet popiół z pożaru, który wzniecili żołnierze rzymscy gdy zdobywali miasto w 70 roku. Z budowli pochodzących z czasów Chrystusa można zobaczyć: Ścianę Płaczu, schody prowadzące do Drugiej Świątyni, Grób Jezusa i Schody Machabejskie.


ŚCIANA PŁACZU

Aby dostać się pod Zachodni Mur trzeba przejść przez policyjną kontrolę i sprawdzenie bagażu. W tym miejscu, mile zaskoczony usłyszałem izraelskiego policjanta krzyczącego po angielsku: - Jestem chrześcijaninem! Jezus przyjdzie wkrótce! Złota Brama będzie otwarta! Zapytał mnie: - czy rozumiesz o czym mówię? Kiedy odpowiedziałem twierdząco, że wierzę w to również, wtedy mogliśmy wspólnie cieszyć się nadzieją powrotu Pana Jezusa i błogosławić się wzajemnie. Jak widać każde miejsce i zawód jest dobry, aby złożyć świadectwo swojej wiary. Pod Ścianę Płaczu może podejść każdy, kto ma nakrytą głowę. Z prawej strony jest wydzielone miejsce dla kobiet, z lewej większe dla mężczyzn. Gdy pielgrzym podchodzi do muru i dotyka chłodnych bloków skalnych, pomiędzy które wepchnięte są tysiące karteczek z żydowskimi modlitwami - zaczyna odczuwać wzruszenie. Jak twierdzą teksty rabinistyczne obecność Boża nigdy nie opuściła tego miejsca. Swoją nazwę zawdzięcza ono Żydom, którzy w czasach osmańskich przychodzili tutaj opłakiwać zburzoną Jerozolimę. Modlitwy, które zanoszone są na tym miejscu przez pobożnych Żydów, czasami w formie przypominają naszą zborową społeczną modlitwę. Kiedy tak stałem zatopiony w modlitwie i historycznych rozmyślaniach. W pewnym momencie podszedł do mnie Żyd i zapytał: – czy chciałbyś, aby Rabe się pomodlił o ciebie ? Zgodziłem się, wtedy zaprowadził mnie do Rabe. Ten modlił się przez kilka sekund i zażądał za usługę10 szekel. Widząc, z kim mam do czynienia, powiedziałem, że to za drogo. Na tym zakończyła się nasza znajomość.


ŁUK WILSONA

Po lewej stronie Zachodniego Muru znajduje się Łuk Wilsona. Jest to oświetlony reflektorami tunel. W czasach Drugiej Świątyni prowadziła tędy droga, którą kapłani szli do Świątyni. Teraz tunel wygląda trochę, jak czytelnia. Pełno tu krzeseł i szaf z książkami. Wielu korzysta ze zgromadzonej literatury, wyjmują z półek Talmud czy Psalmy, aby je nabożnie czytać i w ten sposób się modlić. Można tutaj również usiąść i spokojnie się pomodlić.


SCHODY DO ŚWIĄTYNI

Idąc w prawo od Ściany Płaczu warto wejść na teren wykopalisk archeologicznych, gdzie odkopano 30 schodów prowadzących do Podwójnej Bramy Drugiej Świątyni. Chociaż jest tutaj do zobaczenia kilka innych ciekawych rzeczy z czasów bizantyjskich, to jednak kamienne stopnie są dla chrześcijan pełne historycznego znaczenia. Prawdopodobnie bowiem po tych schodach wchodził do Świątyni Pan Jezus.


BAZYLIKA GROBU ŚWIĘTEGO

Bazylika jest jednym z rozczarowań, które mogą spotkać pielgrzyma nastawionego na oglądanie przedmiotów związanych z pobytem Jezusa w Ziemi Świętej. Stephen Brook w swojej książce "Zwycięzca bierze wszystko" opisał wygląd jej wnętrza jako "skrzyżowanie placu budowy z przechowalnią starych mebli". Miałem podobne skojarzenie. Dowiedziałem się też, że w czasie Świąt Wielkanocnych przedstawiciele różnych chrześcijańskich kościołów prowadzą w tym miejscu walki ( dochodzi do rękoczynów ) o przystęp do grobu Pana Jezusa. Klimat związany z tymi wydarzeniami jest wyczuwalny wewnątrz. Jeszcze nie zdążyłem dobrze przekroczyć progów tej świątyni, kiedy wojsko i policja nakazały natychmiastowe opuszczenie kościoła, ponieważ w środku znaleziono coś podejrzanego. Kiedy stałem na zewnątrz i przysłuchiwałem się izraelskim żołnierzom ku mojemu zdziwieniu odkryłem, że mówią ze sobą i turystami po rosyjsku. To obecnie dość powszechne zjawisko w Izraelu, związane z masową emigracją Żydów z Rosji w latach 90-tych naszego stulecia. Wracając do bazyliki - można tam zobaczyć, a nawet dotknąć otworu, w którym umieszczony był krzyż z Chrystusem, pękniętą skałę Golgoty ( Mt 27,51 ) i oczywiście sam grób. Aby wejść do grobu trzeba ustawić się w kolejce i poczekać kilkanaście minut, żeby zajrzeć do środka. Niestety wewnątrz nie ma nic przypominającego grób. Jest tam tylko ołtarz.


VIA DOLOROSA

Do Bazyliki Grobu Świętego najlepiej przyjść drogą Via Dolorosa, która zaczyna się przy Bramie św. Szczepana. Wskazane jest mieć dobry plan Starego Miasta, ponieważ w gąszczu wąskich uliczek łatwo pobłądzić. Idąc tą słynną uliczką wspomina się drogę na krzyż, którą przemierzył 2000 lat temu Pan Jezus. Dzisiaj na Via Dolorosa panuje gwar przekupniów chcących zaoferować swoje towary pielgrzymowi, który jednak szuka tutaj zgoła czegoś innego. Być może wtedy, gdy Jezus szedł tędy na Golgotę panował podobny zgiełk. Chyba tylko z wyjątkiem biegających ciągle i krzyczących – " post cards one dolar" - dzieci arabskich.

Są jednak przy tej drodze miejsca gdzie można wejść i w ciszy przeczytać fragment ewangelii, pomodlić się i porozmyślać. Takim miejscem jest więzienie Chrystusa, gdzie wchodzi się do podziemi, w których przetrzymywano Pana Jezusa. Inne miejsce, to Lithostrotos znane ze sceny wyszydzania Syna Bożego. Choć bruk, na którym widać wyrytą "grę w króla" pochodzi z czasów Hadriana 135 r., to jest to pomieszczenie gdzie łatwo przywołać w pamięci wydarzenia opisane przez ewangelistę Jana.

"Wówczas Piłat wziął Jezusa i kazał go ubiczować. A żołnierze upletli koronę z ciernia, włożyli mu ją na głowę, przyodziali go w płaszcz purpurowy, a podchodząc do niego, mówili: Witaj, królu żydowski; i wymierzali mu policzki." ( J 19,1-3)

Oglądanie świętych miejsc w Jerozolimie jest niezwykłym przeżyciem dla wierzącego człowieka. Dotykanie kamieni ma tutaj ogromne znaczenie, ponieważ pielgrzym w ten sposób niemal w namacalny sposób obcuje z historią. Ludzie przemijają, kamienie pozostają - dotykając sobą wieczności. "Jeśli zapomnę cię, Jeruzalem, Niech uschnie prawica moja! Niech przylgnie język mój do podniebienia, Jeślibym nie pamiętał o tobie, Jeślibym nie wyniósł Jeruzalemu nad największą radość moją!" ( Ps 137,5-6 ) Kiedy zobaczyłem Jerozolimę, dopiero wtedy w pełni zdałem sobie sprawę ze słów zawartych w Psalmie 137.

Talmud powiada: "Bóg ozdobił świat dziesięcioma miarami piękna, dziewięć przypadło Jerozolimie, jedna przypadła w udziale reszcie świata. Bóg stworzył także dziesięć części bólu z których dziewięć przypadło w udziale Jerozolimie. Kto nie widział Jerozolimy w chwale ten nie widział wspaniałego miasta." To święte miasto trzech wielkich religii, gdzie wierni przyjeżdżają aby spotkać się z Bogiem. Pielgrzymi w średniowieczu przybywali tutaj z narażeniem życia, aby dotknąć krzyża i grobu Chrystusa. Dzisiaj można samolotem w kilka godzin znaleźć się tutaj i zobaczyć wszystkie święte miejsca.


WZGÓRZE ŚWIĄTYNNE

Har Ha Bayit to wielki plac, gdzie kiedyś stała żydowska Świątynia. Pośrodku tego obszaru muzułmanie w VII wieku wybudowali meczet zwany Kopułą Skały. Meczet swą nazwę zawdzięcza słynnej skale góry Moria, gdzie Bóg polecił Abrahamowi: "Weź syna swego, jedynaka swego, Izaaka, którego miłujesz, i udaj się do kraju Moria, i złóż go tam w ofierze całopalnej na jednej z gór, o której ci powiem. Wstał tedy Abraham wczesnym rankiem, osiodłał osła swego i wziął z sobą dwóch ze sług swoich i syna swego Izaaka, a narąbawszy drew na całopalenie, wstał i poszedł na miejsce, o którym mu powiedział Bóg. (1Moj 22,2-3)

Skałę można obejrzeć wewnątrz meczetu, ale aby wejść do środka trzeba zdjąć obuwie i zostawić aparat fotograficzny. Meczet jest jedną z najpiękniejszych budowli Jerozolimy. Został zbudowany aby przyćmić swą urodą, chrześcijańską Bazylikę Grobu Świętego, co trzeba przyznać, udało się. Patrząc z dziedzińca w stronę góry Oliwnej, widać od wewnątrz Złotą Bramę. Niestety nie wolno podchodzić zbyt blisko, ponieważ muzułmanie strzegą tego miejsca wiedząc, że tam będzie przechodził Mesjasz. Chcą oni aby tamtędy przeszedł ich mesjasz a nie chrześcijański. Stąd troska, by nikt z niewiernych tam nie wchodził.


SCHODY MACHABEJSKIE

Na zboczu góry Syjon gdzie apostoł Piotr zaparł się Pana Jezusa zbudowano piękny kościół "In Gallicantu". Wtedy począł się zaklinać i przysięgać: Nie znam tego człowieka. I zaraz kur zapiał. I wspomniał Piotr na słowa Jezusa, który powiedział: Zanim kur zapieje, trzykroć się mnie zaprzesz. I wyszedłszy, gorzko zapłakał.(Mt 26,74-75)

W czasach Chrystusa stał w tym miejscu prawdopodobnie dom arcykapłana Kajfasza. Grota pod kościołem mogła być wiezieniem Jezusa. Obok kościoła stromo do góry pną się schody, a może bardziej droga, która pamięta opisane powyżej wydarzenia.


WIECZERNIK

W pobliżu kościoła znajduje się Wieczernik, miejsce, gdzie Pan Jezus wraz z uczniami spożył Ostatnią Wieczerzę. Później nastąpiło tu spełnienie obietnicy zesłania Ducha Świętego.

(...) powiedzcie gospodarzowi: Nauczyciel mówi: Gdzie jest moja izba, w której mógłbym spożyć wieczerzę paschalną z uczniami moimi? A on pokaże wam przestronną jadalnię, przygotowaną i przystrojoną; tam nam przygotujcie. I odeszli uczniowie, i przyszli do miasta, i znaleźli, jak im powiedział, i przygotowali wieczerzę paschalną. A gdy nastał wieczór, przybył z dwunastoma." (Mr 14,14-17)


Wieczernik jest niewielkim pomieszczeniem zbudowanym w czasach krzyżowców, później nawet był przerobiony przez Turków na meczet. Pielgrzym, który tutaj wchodzi może się trochę rozczarować scenerią. Jest to jedno z tych miejsc w Ziemi Świętej, w którym trzeba odrobinę popracować wyobraźnią. Dla zielonoświątkowca wiele znaczy znalezienie się w tym miejscu. Wszak to górna izba stała się pierwszą kaplicą rodzącego się charyzmatycznego kościoła. "Przybywszy tam weszli do sali na górze i przebywali w niej: Piotr i Jan, Jakub i Andrzej, Filip i Tomasz, Bartłomiej i Mateusz, Jakub, syn Alfeusza, i Szymon Gorliwy, i Juda, /brat/ Jakuba." ( Dz 1,13 ) W tym samym budynku na parterze usytuowany jest Grobowiec króla Dawida.



GRÓB W OGRODZIE

Niedaleko od Bramy Damasceńskiej można zobaczyć osobliwe miejsce, zawdzięczające swój rozgłos generałowi Gordonowi. Kwestionował on położenie Bazyliki Grobu Świętego na Golgocie. Wkrótce odnalazł wzniesienie poza murami miasta przypominające swoim wyglądem czaszkę. Rozpoczął tam wykopaliska archeologiczne, w wyniku których odkrył pod wzgórzem groby. To sprawiło, iż uznał to miejsce za Golgotę. Warto tutaj przyjść ze względu na spokój i piękno otaczającego ogrodu. Często słychać tu pieśni śpiewane przez protestantów. Panuje miły chrześcijański nastrój, sprzyjający rozmyślaniu o zwycięskim i radosnym dniu zmartwychwstania Chrystusa. Grób w Ogrodzie należy do protestantów. W każdą niedziele o 9.00 rano odbywa się tutaj protestanckie nabożeństwo. Aby tam dotrzeć należy pójść, od Bramy Damasceńskiej do Nablus Rd i skręcić w prawo w Schick St.


MEA SHE'ARIM

Ultraortodoksyjna dzielnica żydowska "Stu Bram" powstała w XIX wieku. Kiedy wchodzi się tutaj, to pierwsze wrażenie jest piorunujące. Wygląda, jakby człowiek nagle cofnął się w czasie o jakieś sto lat. Mieszkańcy są ubrani w długie chałaty albo surduty, pończochy do kolan, na głowach mają jarmułki lub okrągłe kapelusze. Mężczyźni noszą pejsy a czasem brody. Kobiety zamężne chodzą z nakrytymi głowami, w długich spódnicach. Zresztą przypominają im o tym napisy na każdym rogu ulicy: " Córki Izraela! Tora wymaga, byście odziewały się skromnie." Sklepy na Mea She'arim wyglądają, jakby nikt nie robił w nich remontu przez ostanie 50 lat. Towary, choć poukładane niedbale, to z całą pewnością są koszerne. Wart tutaj przyjść, aby kupić judaiki, oraz uchwycić niepowtarzalny klimat i nastrój żywo przypominający dzielnicę żydowską w przedwojennej Polsce.

Jerozolima jest najpiękniejszym i najbardziej fascynującym miastem jakie widziałem w życiu. Mam jednak nadzieje ujrzeć coś jeszcze bardziej wspaniałego, myślę o mieście, które zobaczył Jan (Obj 21)

I zaniósł mnie w duchu na wielką i wysoką górę, i pokazał mi miasto święte Jeruzalem, zstępujące z nieba od Boga, mające chwałę Bożą; blask jego podobny do blasku drogiego kamienia, jakby jaspisu, lśniącego jak kryształ. Miało ono potężny i wysoki mur, miało dwanaście bram, a na bramach dwunastu aniołów i wypisane imiona dwunastu plemion synów izraelskich.