ZARYS HISTORII KOŚCIOŁA
CZĘŚĆ I
I wiek
Na początku I w. po Chr. religie pogańskie znalazły się w kryzysie, który jeszcze bardziej pogłębił się w dwóch następnych wiekach. W tym okresie nastąpił ogólny upadek moralności i kultury, a wyznawane kulty nie zaspakajały wewnętrznych potrzeb ludzi. Towarzyszyło temu wszystkiemu niezadowolenie z własnej religii, oraz silne poczucie bezsilności. Ludziom już nie wystarczała świadomość istnienia jakichś bóstw, chcieli nawiązać z nimi kontakt. Świat antyczny potrzebował odnowy moralnej. Ludzie zastanawiali się, co stanie się z nimi po śmierci, oczekiwali potwierdzenia szczęśliwego bytu na tamtym świecie. Były to bardzo sprzyjające okoliczności do powstania nowej religii.
Powstanie Kościoła
W takiej sytuacji na arenie dziejów ludzkości pojawiło się chrześcijaństwo. Około 29 roku w dniu Zielonych Świąt powstał Kościół. W tym to dniu wypełniła się Boża obietnica wlania Duch Świętego. Apostoł Piotr wygłosił wtedy w Jerozolimie kazanie ewangelizacyjne, w wyniku czego nawróciło się trzy tysiące mężczyzn. W początkowej fazie nie nastąpiło całkowite zerwanie z judaizmem. Wyznawcy Jezusa chodzili do świątyni i zbierali się po domach. Z relacji Dziejów Apostolskich dowiadujemy się, że ich liczba ciągle wzrastała. Początkowo Jerozolima stała się centralnym ośrodkiem chrześcijaństwa z którego przesłanie biegło w różnych kierunkach. Z czasem nastąpiło przesunięcie tego ośrodka na północ do Antiochii. Było to prawdopodobnie spowodowane prześladowaniami za czasów Heroda w 44 roku, kiedy to zginął Jakub, a Piotr ledwie uszedł z życiem. Odtąd Antiochia stała się dominującym ośrodkiem misyjnym Kościoła. Tutaj chrześcijanie nauczali nie tylko Żydów ale także pogan. To właśnie w Antiochii pierwszy raz nazwano wyznawców Chrystusa chrześcijanami. Stąd wyruszał Paweł apostoł ze swoim zespołem ewangelizacyjnym, w podróże misyjne, które sprawiły, że Azja i Europa usłyszały Ewangelię. Rozpoczął się okres podboju świata przez chrześcijaństwo.
Nowa religia przynosi ze sobą kult jedynego Boga i zbawienie dokonane przez jednorodzonego Syna Bożego. Myśl, że Bóg mógł złożyć z siebie ofiarę po to, aby zbawić człowieka, była według pogańskich wierzeń czymś po prostu absurdalnym. Dlatego oskarżano chrześcijan o pychę bez miary. Nie pojmowano osobistego stosunku wierzącego chrześcijanina z Bogiem. Większość form życia zbiorowego w tamtych czasach miała charakter religijny i sprowadzała się do wspólnego składania ofiar bóstwom. Odmowa uczestnictwa we wspólnych modłach w sytuacji, w której Rzym dramatycznie potrzebował łaski bogów, musiał rozpalać niechęć pogan do chrześcijan. To stwarzało podstawy do prześladowania.
Prześladowania
W roku 49 za cesarza Klaudiusza chrześcijanie podzielili los Żydów i zostali wypędzeni z Rzymu. Wtedy potraktowano ich jako jeszcze jedną sektę judaistyczną. W czasie panowania cesarza Nerona doszło do pierwszych prześladowań ze strony Rzymian. Posądzono wtedy chrześcijan o podpalenie Rzymu. W 64 roku wielu wierzących spłonęło jako żywe pochodnie w ogrodach i cyrku Nerona. Podobne okoliczności jak i ignorancja ze strony rządzących, często decydowały o wszczęciu prześladowań. Zazwyczaj prześladowania wszczynano w związku z klęskami żywiołowymi lub niepowodzeniem rządzących, wtedy gwałtownie szukano przyczyn i winnych. Sprawujący władzę w takich sytuacjach wielokrotnie działali w obawie lub pod namową tłumów.
Panujący w latach 81 - 96 Domicjan chcąc przywrócić dawną rangę religii swoich ojców daje się we znaki chrześcijanom. Donosi o tym Apokalipsa św. Jana i List św. Klemensa. Wiemy, że w tym czasie miały miejsce lokalne prześladowania w Antiochii i Pergamonie. Warte podkreślenia jest, że szykany przeważnie obejmowały swoim zasięgiem, jedynie jakiś niewielki region w imperium.
W pewien sposób rok 70 zaważył nad dalszym rozwojem chrześcijaństwa, odtąd bowiem Żydzi nie mają świątyni. Dzieła zniszczenia dokonali żołnierze rzymscy. Wypełniło się wówczas proroctwo Jezusa, że nie pozostanie kamień na kamieniu ze wspaniałej budowli. Tytus kazał zabrać do Rzymu sprzęty świątynne aby pokazać je w tryumfalnym pochodzie. Zburzenie świątyni w Jerozolimie przyczyniło się w dużej mierze do zerwania przez żydowskich chrześcijan z zakonem. W tym okresie we wszystkich wielkich centrach cesarstwa istniały już Kościoły, z których Ewangelia rozprzestrzeniała się na sąsiednie tereny. Niektórzy z historyków szacują, że pod koniec pierwszego wieku, już około dziesięć procent ludności stanowili chrześcijanie. Pierwsze stulecie kończy się męczeńską śmiercią Jana - ostatniego z apostołów.
W II wieku w obrębie chrześcijaństwa pojawiają się rozbieżności, które uzewnętrzniają się np. różnymi terminami obchodzenia świąt. Mamy wtedy do czynienia z pierwszym sporem o święcenie Wielkanocy. Temu wszystkiemu sprzyja rozwój gnostycyzmu i jego sekretnych nauk.
Gnostycyzm głosił skrajny dualizm Boga i świata materialnego, łączył w sobie mitologię i teologię. Twierdził, że zło jest czynnikiem równie odwiecznym jak dobro; że zło pochodzi z materii, a dobro z Boga ( a między nimi są eony ). Kościół tamtych czasów potrzebował ujednolicenia nauki i obrzędów.
W takich okolicznościach zaczyna rozwijać się nauka o prymacie biskupa Rzymu. Wynika ona raczej z potrzeby chwili w walce o zachowanie jedności Kościoła. Widać w tej sprawie brak jedności np. św. Cyprian podważa prymat twierdząc, że wszyscy apostołowie są tacy sami i tak samo uczestniczą we czci i władzy święceń.
Około 150 roku powstała Didache nauka dwunastu apostołów. Wspomina ona np. o święceniu niedzieli oraz zachowywaniu przez chrześcijan pochodzenia żydowskiego także soboty. Z tego okresu pochodzi opisany przez Justyna chrzest. Katechumenom najpierw udzielano przez okres dwu do trzech lat nauk. Następnie zdawali egzamin a potem odzianym w białe szaty udzielano chrztu, przez trzykrotne zanurzenie w rzece lub morzu. Uroczystości organizowane na Wielkanoc albo Zielone Święta trwały one aż osiem dni. Nabożeństwo rozpoczynało się czytaniem Pisma Świętego, homilią zwierzchnika, wspólną modlitwą, następnie wierni udzielali sobie pocałunku pokoju. Potem przynoszono biskupowi chleb i wino zmieszane z wodą a gdy on wielce się nad nim modlił i dzięki czynił, diakoni wręczali je obecnym.
Organizowano w tym czasie z ofiar wiernych agapy - czyli uczty miłości, w celu pielęgnowania braterstwa i miłości oraz wspierania ubogich wdów i sierot. Podczas agapy śpiewano psalmy, modlono się i przemawiano.
Wcześniejszy opis nabożeństwa pochodzi z listu napisanego w roku 111 przez namiestnika Bityni i Pontu Pliniusza Młodszego do cesarza Trajana. Czytamy w nim o chrześcijanach " mieli zwyczaj w określonym dniu o świcie, śpiewać na przemian pieśni ku czci Chrystusa, jako Boga i że związali się przysięgą nie jakichś występków, lecz że nie będą popełniać kradzieży, rozbojów, cudzołóstw, że nie będą składać fałszywej przysięgi, ani zapierać się wobec żądających zwrotu powierzonej im własności. Po tych obrzędach zazwyczaj rozchodzili się, by spożyć wspólny niewinny posiłek; zaprzestali tego natychmiast po wydaniu przeze mnie edyktu" .
Wiek II również obfitował w prześladowania chrześcijan z czasów panowania Marka Aureliusza zachował się opis zeznań odstępców datowany na rok 177
W którym czytamy " Ci więc słudzy z dopuszczenia szatańskiego i ze strachu przed mękami, na które patrzyli u świętych, zniewoleni zresztą do tego przez żołnierzy, nakłamali na nas, że urządzamy uczty tiestiejskie, że żyjemy w związkach kazirodczych jak Edyp, i inne jeszcze rzeczy, o jakich nam mówić ani myśleć nie wolno, ani nawet wierzyć by coś podobnego wśród ludzi dziać się mogło" . Trudno się dziwić, że po takich obmowach wielu ludzi zapałało nienawiścią do chrześcijan. Tertulian około 197 roku napisał bardzo trafnie o specyfice rozwiązywaniu problemów przez ówczesnych: " Jeśli Tybr zaleje mury miejskie, jeśli Nil nie wyleje na pola, jeśli niebo stanie i nie daje deszczu, jeśli ziemia się trzęsie, jeśli głód, jeśli zaraza, zaraz słychać okrzyki; Chrześcijan lwu" . Warto w tym miejscu wymienić kilka znaczących imion męczenników: Polikarp, Justyna , Perpetua, Felicyta, Blandyna. Niestety w tym czasie mamy także do czynienia z wypaczeniami. Wśród wielu wierzących pojawiało się pragnienie męczeństwa, które popychało ich czasem nawet do autodenuncjacji. Takie postępowanie sprawiało, że chrześcijanie byli postrzegani jako szaleńcy. Dlatego Kościół reagował na takie postępowanie: " Nie pochwalamy tych - pisze gmina ze Smyrny do swoich braci w Filomelium - co sami się zgłaszają (na męczeństwo) , gdyż nie tak naucza Ewangelia" . Na poparcie swojej tezy podają przykład niejakiego Kwintusa Frygijczyka, który sam się zgłosił i załamał się w czasie tortur.
Wtedy pojawił się kolejny problem - oddawanie czci męczennikom. Wówczas wysunięto tezę, że cześć męczenników wypływa z tego iż byli oni wiernymi uczniami i naśladowcami Jezusa. To krótkie i lapidarne określenie stało się podstawą nauki o kulcie świętych.
Prześladowania
W 202 roku cesarz Septymiusz Sewer wydał dekret zabraniający nawracania pogan na chrześcijaństwo.
W czasach cesarza Decjusza 249 - 251 chrześcijanie ginęli za wiarę w rzymskim Koloseum. Przyczyną była odmowa składania pogańskich ofiar. W tym czasie mamy do czynienia z masowym odstępstwem kleru.
W latach 285 - 305 panuje cesarz Dioklecjan, który uważał siebie za boga i nakazał składanie krwawych ofiar sobie i pogańskim bogom. W związku z tym wybuchają ogromne prześladowania chrześcijan. Palono księgi liturgiczne, burzono świątynie. Wielu spośród duchownych załamuje się, m. in. papież Marcelinus zaparł się Boga i złożył ofiarę. Uznano go wtedy za pierwszego antypapieża.
W tym okresie prezbiter zboru w Aleksandrii Ariusz 250 - 336 naucza antytrynitaryzmu. Uważał, że Syn został zrodzony przez Ojca i miał początek, oraz, że Duch Święty był pierwszym bytem stworzonym przez Syna. Poglądom arian sprzeciwiał się Atanazy 296 - 373 który, zachowując jedność Boga, rozróżniał trzy wewnętrzne natury w Bogu i uważał, że Syn jest taki sam jak Ojciec co do istoty.
W III wieku po chrzcie, Kościół tylko raz udzielał przebaczenia. Później penitenta pozostawiano miłosierdziu Bożemu. Za grzechy główne ( morderstwo, rozpustę, zaparcie się wiary ) wykluczano ze wspólnoty. W zasadzie do IV wieku wyznawano publicznie grzech i publicznie udzielano rozgrzeszenia. Dla lżejszych grzechów istniało częstsze przebaczenie. Wierzono, że mogą je zmazać inne dobrowolnie obrane środki zbawienia takie jak: jałmużna, post, modlitwa. W III wieku zaczęto rozróżniać grzech śmiertelne, które były poddane pokucie kanonicznej czyli zgodnej z kanonami synodów biskupich. Taryfa pokutna była różna np. Synod w Elwirze ustalił za: cudzołóstwo, bigamię i spędzenie płodu pięć lat. W Rzymie nakładano 10 lat pokuty na tych, którzy złożyli na Kapitolu ofiarę bogom.
IV wiek
W 306 roku na Synodzie w Elwirze postanowiono " uważamy, że nie powinno być w kościele malowideł i żeby nie malować na ścianach to co czcimy i uwielbiamy" . Podjęto tam także pewne środki przeciw tym z biskupów, którzy zbyt gorliwie poświęcali się handlowi. Trzeba wiedzieć, że w tamtych czasach część duchownych utrzymywało się z pracy własnych rąk. Pozostali utrzymywali się z darów składanych przez wiernych w czasie nabożeństw, oraz z miesięcznych składek do kasy gminy, pierwocin i dziesięcin. Dało to początek tworzeniu się majątków w Kościele.
W 313 roku Konstantyn Wielki wydaje edykt tolerancyjny w którym czytamy: " aby każdy miał swobodę wyboru i praktykowania religii" ; w taki oto sposób chrześcijaństwo w swoich prawach zostaje zrównane z innymi religiami. Od tej pory kończą się prześladowania ze strony cesarzy. Ostatnim, który próbuje wskrzesić pogaństwo jest Julian Apostata 360 - 364. Uchylił w tym celu przywileje nadane Kościołowi przez swoich porzedników. Jednak po trzech latach rządów cesarz Julian ginie na wojnie w Persji. Według tradycji, umierając miał powiedzieć: " zwyciężyłeś Galilejczyku" .
W 318 roku nadano dla duchowieństwa imunitet czyli prawo do dziedziczenia majątków.
W 325 roku na Soborze w Nicei zapadło za sprawą cesarza Konstantyna rozstrzygnięcie sporu między poglądami Ariusza i Atanazego. Decyzja ta sprawiła, że sformułowano tzw. Nicejskie Wyznanie Wiary, które powiadało, iż Syn jest tej samej substancji co Ojciec.
W IV wieku pojawiają się nowe formy obrzędowości, które często są adaptacją dawnych zwyczajów pogańskich. Utrzymują się dawne procesje pogańskie nazwane teraz litaniami. Niesłychanie popularne stają się pielgrzymki do miejsc uświęconych pobytem Chrystusa i jego apostołów.
Uderzającą rzeczą jest, że dowody historyczne pierwszych trzech wieków pochodzą w głównej mierze od błędnowierców i antypapieży a więc ludzi niepewnych.
Justyn próbował pogodzić naukę Platona i Filona z chrześcijańską, nie ustrzegając się przy tym błędów. Uczył podobnie jak Platon o uprzednim istnieniu dusz i upadku przed wiekami nim zaczął się czas. Tertulian został montanistą. Orygenesa uznano w 553 roku błędnowiercą.
V - XIV wiek
Papiestwo
W wieku VI ukształtowało się chrześcijańskie państwo Franków. Na przełomie VII i VIII wieku Pepin Mały zdetronizował władcę Franków i ogłosił się królem. Papież Zachariasz poparł ten przewrót. Odtąd papieże rościli sobie prawo do decydowania o prawie do korony.
Pomiędzy rokiem 706 a 843 dochodzi do kryzysu obrazoburczego. Wtedy to cesarz Leon III niszczy czczoną w Konstantynopolu ikonę Chrystusa. W 1032 roku papieżem został piętnastoletni chłopiec, który przybrał imię Benedykta XI. Przyjął on święcenia kapłańskie i biskupie dopiero po objęciu urzędu. Nieco wcześniej Jan Gracjan odkupił od Benedykta IX godność papieża za dwa tysiące denarów w srebrze. W tym czasie na dworze papieskim szerzyła się niemoralność. Te i inne wydarzenia świadczą o poważnym kryzysie w papiestwie. Począwszy od XI wieku kościół przyczynił się do odradzania systemu monetarnego i przejścia od gospodarki materialnej do gospodarki pieniężnej. W średniowieczu daje się zauważyć katastrofalny poziom wykształcenia kleru parafialnego. Dopiero w XIII wieku zaczęto tworzyć uczelnie specjalizujące się w kształceniu teologicznym. Fatalną rolę dla chrześcijaństwa w średniowieczu odegrały wyprawy krzyżowe, które przerodziły się w walki pomiędzy chrześcijanami. W 1099 roku w Jerozolimie i 1204 roku w Konstantynopolu doszło do masakry i gwałtów. Od 1309 do 1377 roku zaczyna się dla papieży okres niewoli awiońskiej. Wtedy urząd piastują wyłącznie Francuzi. Pomiędzy 1378 a 1417 rokiem dochodzi do wielkiej schizmy zachodniej, najpierw jest dwóch a potem trzech papieży, którzy wzajemnie się wyklinają. Ilaryści nazywają papieża antychrystem. Kościół przybiera coraz bardziej świecki charakter papieże angażują się w życie polityczne. Bonifacy VIII chciał być władcą świata. Świeckie ambicje papieży doprowadziły do zeświecczenia instytucji papiestwa i do sporów z monarchami. Kościół w tym okresie jest zepsuty i potrzebuje natychmiastowych reform.
oprac. Eugeniusz Gradek